Dzień 8: Zamek, most i festiwal hot dogów

Zamek Orawski, kawa w klimacie „Przyjaciół”, najdłuższy drewniany most i hot dogi ze stacji. Dzień pełen kontrastów i dobrych historii.

Dzień zaczęliśmy od Zamku Orawskiego. To jedno z tych miejsc, które pojawiają się we wszystkich przewodnikach i… widać to po liczbie ludzi. Sporo wycieczek, dzieci, tempo raczej narzucone. Nie do końca nasza bajka. Lubimy iść swoim rytmem, zawrócić, przystanąć, pooglądać. A tutaj była trasa, była aplikacja z nagraniami, ale Leo tak się rozpędził, że nie zdążyliśmy wysłuchać nawet połowy.

Największe wrażenie zrobiły na nim krypty i zbroje. Sala tortur — no cóż, wszyscy zamilkli, nawet Leo.
Sam zamek to mocna konstrukcja na skale, z widokiem na Orawę. Pochodzi z XIII wieku, był wielokrotnie przebudowywany, kręcono tu „Nosferatu, symfonia grozy”, klasyk z 1922 roku, adaptacja powieści „Dracula”. I faktycznie, ma w sobie coś filmowego.

Po zwiedzaniu zgodnie uznaliśmy, że nam wystarczy.

Ruszyliśmy dalej. Kierunek: Dolný Kubín. To miasteczko na Orawie, ma spokojny rytm i bardzo przyjemny rynek. Moją uwagę przyciągnęła kawiarnia Central Park — wnętrze jak z serialu „Przyjaciele”, z kanapą, lampkami i luźną atmosferą.

Z rynku przeszliśmy zobaczyć coś, co zdecydowanie warto zapamiętać — zabytkowy, drewniany most kryty, który łączy dwie części miasta nad rzeką Orawą. Najdłuższy taki most w środkowej Europie. Klimatyczne miejsce, w środku pachnie drewnem i historią.

Po drodze kupiliśmy arbuza na szybki podwieczorek, a potem wpadliśmy na obiad… na stację benzynową. Ale nie byle jaką. Trafiliśmy akurat na festiwal hot dogów na Shellu. Niemiecki i bacowski, hit.

Na koniec dnia szybki powrót do Doliny i nasza kąpiel w zimnej wodzie w jeziorze. Taki reset, którego nikt nie rozumie, ale każdy zazdrości.
A później burza. Taka przyjemna, letnia, z lekkim brzmieniem w tle. Jutro ostatni dzień, zostajemy na miejscu. I świętujemy moje urodziny.

Zamek Orawski na skale z panoramą doliny; fragmenty zamkowych dziedzińców i mury oglądane podczas zwiedzania.
Centrum Dolnego Kubína – rynek z kościołem i klimatycznymi kamienicami, zdjęcia z kawiarni Central Park oraz zabytkowego krytego, drewnianego mostu.
Chwila odpoczynku nad jeziorem w Dolinie Hrabovej z widokiem na góry; w rogu zdjęcia kolorowe hot dogi z festiwalu na stacji benzynowej.