Harrachov w rodzinnym rytmie – szlaki, wodospady i codzienne momenty z dzieckiem.

Harrachov z dzieckiem: sześć dni między szlakami, muzeami i hamakiem

Kilka dni w górach, które zaplanowaliśmy w Harrachovie. To miejsce pokazało nam swój rytm – od wodospadów i bunkrów po małe codzienne chwile.

Wyjazd do Harrachova zaczął się spokojnie – zakwaterowanie w Chacie Labaika, kolacja na tarasie i pierwszy zachód słońca z widokiem na dolinę. To miała być tylko baza wypadowa. Szybko okazało się jednak, że sama chata i okolica dają nam poczucie ‘bycia u siebie’. Rano zawsze sprawdzaliśmy, kto podjada jabłka zostawione na tarasie. Wieczorem z kolei wracaliśmy do hamaka i domków z kijków w lesie.

Przez sześć dni zrobiliśmy naprawdę różnorodne rzeczy. Były krótkie, rodzinne trasy – ścieżka edukacyjna Rybárna, wodospad Mumlavy czy płytowy wodospad z kamienną „ślizgawką”. Było też sporo atrakcji dla Leo – trampoliny, monster truck na offroadzie, nowe autka do kolekcji. Szymon odnalazł się w muzeum motoryzacji, a ja miałam swoje chwile – samotny spacer do stawu Huťský czy kawa w kawiarni, której nie ma na mapach.

Nie zabrakło też mocniejszych akcentów: wejście do kopalni w temperaturze 7 stopni, eksploracja bunkrów w upale, czy kryzysy na trasie, które zamieniały się w okazję do zabaw i zdjęć Leo.

Harrachov zaskoczył nas tym, że każdy z nas znalazł tu coś dla siebie. A wspólne momenty – jak lody z widokiem na skocznię, czy kolacje z zachodem słońca – spinały to wszystko razem.

Na koniec zostało poczucie dobrze spędzonego czasu. To nie były wielkie wyprawy ani odległe miejsca. To był kawałek górskiego miasteczka, który dał nam sześć intensywnych dni i sporo wspomnień.

Rano ruszyliśmy w drogę powrotną, ale jeszcze przed wyjazdem złapaliśmy kilka ostatnich chwil w lesie. I tak właśnie chcemy pamiętać Harrachov – jako miejsce, w którym każdy z nas miał swój kawałek drogi, a wieczorami zawsze wracaliśmy do jednego tarasu.

Linki do szczegółowych dni

Dzień 1: Pierwsze chwile w Harrachovie

Dzień 2: Żabki, motyle i muzeum pełne aut

Dzień 3: Wodospad Mumlavy i fotogeniczne skały

Dzień 4: Chłopaki na kółkach, mama na szlaku

Dzień 5: W stronę kamiennej ślizgawki

Dzień 6: Kopalnia, bunkry i ostatnie chwile w Harrachovie