Dziewięć dni w Słowacji, w Dolinie Hrabovskej

Jedno miejsce do spania, codziennie inny kierunek. Proste zapiski z drogi, żeby pamiętać te dni takimi, jakie były.

Przez dziewięć dni Dolina Hrabovska była naszym domem. Rano ruszaliśmy w drogę, a wieczorem wracaliśmy z czymś nowym do zapamiętania.

To nie jest przewodnik, to nasze zapiski z drogi i miejsc, trochę dla nas, żeby nie zapomnieć, trochę dla Ciebie, jeśli chcesz zobaczyć kawałek Słowacji naszymi oczami.

Pierwszy dzień zaczyna się od długiej trasy z wybrzeża i… mrówki na tarasie.