Dziewięć dni w Słowacji, w Dolinie Hrabovskej

Jedno miejsce do spania, codziennie inny kierunek. Proste zapiski z drogi, żeby pamiętać te dni takimi, jakie były.

Nie wszystko trzeba pamiętać. Ale niektóre chwile aż się proszą, żeby je zapamiętać.

Jedno miejsce do spania, codziennie inny kierunek. Proste zapiski z drogi, żeby pamiętać te dni takimi, jakie były.